poniedziałek, 18 grudnia 2017

it can't be...

i must dip myself in silence. sweet silence without fears and calling. dunno it is possible yet. my hand slip. dunno what to think. and it's only one i know for sure. i believe in deep blue ocean, where i can drown all anxietys. maybe i need you. maybe i need new recipe for my life. maybe my eyes are green too.

poniedziałek, 4 grudnia 2017

you weren't nearby.

and it's not okay.
they are not your friends, Mil. Remeber.
and if you start thinking that maybe they are... for fuck sake, remeber this times. no one left your friend alone in the middle of the winter. for wolf's strave. for demons play.

i know whoes hand i should hold. and never let go.



it's all about what i can and what i can't.
tonight i'm not afraid.

but why is ruuum always gooo.

środa, 29 listopada 2017

is it big enough for ya?

Mam w głowie cholerne ogniska, które można sfotografować. Jakie to w trzy dupy poetyckie. Jakie to nie moje. Chciałabym policzyć do dziesięciu i się obudzić, ale mi się śni tylko to, że wciskam kółko i wiesz, nigdy nie nadążam, zawsze źle kończę.
Narasta we mnie coś, czego żadna tama nie wytrzyma. Pęknę, pęknę i popłynę z prądem. Może ogniska zgasną. Może mój strach się wypali. Albo on albo ja. A ja nie chcę. Chciałam zobaczyć czystą białą kartkę. Bez powodów do paniki. Chciałam spłonąć tworząc światy, na to chciałam przeznaczyć ten ogień. A nie naprawdę. Nie ze strachu. Nie w wizji, w której nie umiem chodzić.
Hej, ja mam co robić. Jeszcze dużo jest do roboty. Nawet fundamentów nie położyłam.
Boże. Myślałam, ze czas zacząć myśleć o życiu, nie o śmierci. Jeśli to moja paranoja, niech się już kurwa skończy.

Obserwatorzy

Archiwum bloga

Nał łot?

All eyes on the hidden door.

z czym się je paranoje

niekoniecznie o niedorzecznym.

Madness team: super, dark RAGE; cold, full of non-fulfilment WRATH; creepy, terrific ENVY and most of powerfull SADNESS (sa, sa sa samertajm!)

O mnie

Moje zdjęcie
Las Noches, Hueco Mundo
Jestem piekielnym ogarem. Ucieleśnieniem wrót do Tartaru. Jestem latem. Jestem polana benzyną. Jestem parnym tchem promieni. Szeleszczę jak huragan wśród liści. Jestem powietrzem. Jestem kolorem indygo. Jestem złowieszczą opowieścią na dobranoc. Nie jestem twoja i nie jestem nikogo innego. Jestem kawałkiem z ogniska i zakrętką mineralnej wody. Nie dosięga mnie percepcja krzyku, zrozum to, zrozum. Mam wielkie bezduszne serce i nie potrafię kłamać. Kocham mieć święty spokój. Jestem całkiem prosto skomplikowana.

Statystyka