czwartek, 14 lipca 2016

panie, nie takie rzeczy już mi pierdolnęły

traficie kiedyś, skurwysyny, na kogoś, komu będzie się chciało. za darmo albo za trzy dychy.
traficie kiedyś na mnie. ja się ani za darmo ani za trzy dychy wyruchać nie dam, ale jak będzie trzeba to będziemy się o to sądzić, bo kurwa honor dla mnie ma większą cenę i ani za darmo ani za trzydzieści jebanych złotych obrażać się nie dam. jak się chcecie za tyle ze mną pierdolić, to proszę bardzo, ja sobie prawdą i gniewem słuszniejszym niż śnieg na zimę ostrze pazury i wasze gładkie, szczurze twarze pożrę z przyjemnością na śniadanie, a wasze tępe, spiłowane paznokcie wymanicurowane za hajs naiwnych krzywdy mi nie zrobią.

 nie, ja się już nie boję. teraz, to ja się wkurwiłam.

Obserwatorzy

Archiwum bloga

Nał łot?

All eyes on the hidden door.

z czym się je paranoje

niekoniecznie o niedorzecznym.

Madness team: super, dark RAGE; cold, full of non-fulfilment WRATH; creepy, terrific ENVY and most of powerfull SADNESS (sa, sa sa samertajm!)

O mnie

Moje zdjęcie
Las Noches, Hueco Mundo
Jestem piekielnym ogarem. Ucieleśnieniem wrót do Tartaru. Jestem latem. Jestem polana benzyną. Jestem parnym tchem promieni. Szeleszczę jak huragan wśród liści. Jestem powietrzem. Jestem kolorem indygo. Jestem złowieszczą opowieścią na dobranoc. Nie jestem twoja i nie jestem nikogo innego. Jestem kawałkiem z ogniska i zakrętką mineralnej wody. Nie dosięga mnie percepcja krzyku, zrozum to, zrozum. Mam wielkie bezduszne serce i nie potrafię kłamać. Kocham mieć święty spokój. Jestem całkiem prosto skomplikowana.

Statystyka