poniedziałek, 9 stycznia 2017

sukkuby mojego przełyku.

Nie widzę sensu, żeby się tłumaczyć, nie widzę drogi z górki.
Ciągle czymś się dławię i nie mogę odetchnąć.
Ale gdyby jutro mogło być takie jak dziś... Że siedzimy przy sobie obok, bliżej niż zwykle i że czuję się tak zakochana. Że ty jesteś tym czego szukałam. Że jestem pewna.
Lubię się z tobą zgadzać. Tylko z tobą lubię to robić.

Zamykam się w skorupie z letargu.
Potrzebuję cienia.
Nie chcę myśleć o lecie, o słońcu.
Chcę się uodpornić na czas.

Obserwatorzy

Archiwum bloga

Nał łot?

All eyes on the hidden door.

z czym się je paranoje

niekoniecznie o niedorzecznym.

Madness team: super, dark RAGE; cold, full of non-fulfilment WRATH; creepy, terrific ENVY and most of powerfull SADNESS (sa, sa sa samertajm!)

O mnie

Moje zdjęcie
Las Noches, Hueco Mundo
Jestem piekielnym ogarem. Ucieleśnieniem wrót do Tartaru. Jestem latem. Jestem polana benzyną. Jestem parnym tchem promieni. Szeleszczę jak huragan wśród liści. Jestem powietrzem. Jestem kolorem indygo. Jestem złowieszczą opowieścią na dobranoc. Nie jestem twoja i nie jestem nikogo innego. Jestem kawałkiem z ogniska i zakrętką mineralnej wody. Nie dosięga mnie percepcja krzyku, zrozum to, zrozum. Mam wielkie bezduszne serce i nie potrafię kłamać. Kocham mieć święty spokój. Jestem całkiem prosto skomplikowana.

Statystyka