poniedziałek, 17 lipca 2017

68

Problemy. Wszystko to problemy. Ale czym byłoby życie bez problemów? Co byśmy robili, nie mając żadnych questów, szwendali się bez sensu po mapie świata?



Nie mogę wyzbyć się myśli o tym, że gdzieś tam przede mną jest morze ciemności. I czeka na mnie. Nie mogę przestać myśleć o tym, że nadejdą ciężkie czasy. Ciemne dni. Dlatego codziennie rano rozpaczliwie podciągam rolety, żeby sprawdzić, czy dzień wstał. I cieszę się tylko dlatego, że lato wciąż trwa.



A kiedy przyjdzie świt blady, pusty i beznamiętny, otoczony bezpieką, dopiero wtedy zacznę naprawdę się martwić, dlaczego słońce nie wstało. Zuru zuru zuru zuru nie jest w moim stylu.

Obserwatorzy

Archiwum bloga

Nał łot?

All eyes on the hidden door.

z czym się je paranoje

niekoniecznie o niedorzecznym.

Madness team: super, dark RAGE; cold, full of non-fulfilment WRATH; creepy, terrific ENVY and most of powerfull SADNESS (sa, sa sa samertajm!)

O mnie

Moje zdjęcie
Las Noches, Hueco Mundo
Jestem piekielnym ogarem. Ucieleśnieniem wrót do Tartaru. Jestem latem. Jestem polana benzyną. Jestem parnym tchem promieni. Szeleszczę jak huragan wśród liści. Jestem powietrzem. Jestem kolorem indygo. Jestem złowieszczą opowieścią na dobranoc. Nie jestem twoja i nie jestem nikogo innego. Jestem kawałkiem z ogniska i zakrętką mineralnej wody. Nie dosięga mnie percepcja krzyku, zrozum to, zrozum. Mam wielkie bezduszne serce i nie potrafię kłamać. Kocham mieć święty spokój. Jestem całkiem prosto skomplikowana.

Statystyka