wtorek, 16 stycznia 2018

alone

can't
do
it
alone.

play with me, Kirai.
be my fire, my iggy. don't go when I'm yelling. Dim me, turn it off. You can, only you can take me from this shitty darkness.
Och. You're already here with me. And what now, hm?

___________
Zawsze w styczniu myślę o Tb. Dodaję jedynkę do szóstki i odejmuję i pamiętam tamten telefon. Wiem, że stałbyś za mną murem, wiem, że... tęsknię.
I need you right here with me.
Ty jeden byś mnie zrozumiał, nie byłabym w tej rodzinie sama. Może gdybyś tu był, wiele spraw potoczyłoby się inaczej. Może miałabym wtedy wparcie, na pewno. Jeśli pamiętam jakąś miłość, to twoją i jeśli byłam kiedyś księżniczką, to wtedy. Dla ciebie. To Ty podarowałeś mi kredki. I wiesz? Dalej tu wszystko koloruje. I nawet... Chyba wciąż je mam.

Boże. To było TAK dawno? Dwadzieścia lat temu?
Boże.

Obserwatorzy

Archiwum bloga

Nał łot?

All eyes on the hidden door.

z czym się je paranoje

niekoniecznie o niedorzecznym.

Madness team: super, dark RAGE; cold, full of non-fulfilment WRATH; creepy, terrific ENVY and most of powerfull SADNESS (sa, sa sa samertajm!)

O mnie

Moje zdjęcie
Las Noches, Hueco Mundo
Jestem piekielnym ogarem. Ucieleśnieniem wrót do Tartaru. Jestem latem. Jestem polana benzyną. Jestem parnym tchem promieni. Szeleszczę jak huragan wśród liści. Jestem powietrzem. Jestem kolorem indygo. Jestem złowieszczą opowieścią na dobranoc. Nie jestem twoja i nie jestem nikogo innego. Jestem kawałkiem z ogniska i zakrętką mineralnej wody. Nie dosięga mnie percepcja krzyku, zrozum to, zrozum. Mam wielkie bezduszne serce i nie potrafię kłamać. Kocham mieć święty spokój. Jestem całkiem prosto skomplikowana.

Statystyka