wtorek, 29 listopada 2016

zapadam się, zapadam

zawijam się.
zwijam. w kłębek.
nie dlatego, że lubię.
nie dlatego, że tak wypada.
nie mam wyboru.
choćbym nie wiem jak zaprzeczała,
jak głośno bym się nie darła,
czyjaś łapa mnie ściska za gardło.
mocno.
i nic z tym nie zrobię.
nie dlatego, że nie chcę.
nie dlatego, że jest mi wygodnie.
nie mogę.
i wszystko było by dobrze,
gdybym tylko wiedziała
i nie musiała kłaść się spać tak
wcześnie.


beksa!

 


Obserwatorzy

Archiwum bloga

Nał łot?

All eyes on the hidden door.

z czym się je paranoje

niekoniecznie o niedorzecznym.

Madness team: super, dark RAGE; cold, full of non-fulfilment WRATH; creepy, terrific ENVY and most of powerfull SADNESS (sa, sa sa samertajm!)

O mnie

Moje zdjęcie
Las Noches, Hueco Mundo
Jestem piekielnym ogarem. Ucieleśnieniem wrót do Tartaru. Jestem latem. Jestem polana benzyną. Jestem parnym tchem promieni. Szeleszczę jak huragan wśród liści. Jestem powietrzem. Jestem kolorem indygo. Jestem złowieszczą opowieścią na dobranoc. Nie jestem twoja i nie jestem nikogo innego. Jestem kawałkiem z ogniska i zakrętką mineralnej wody. Nie dosięga mnie percepcja krzyku, zrozum to, zrozum. Mam wielkie bezduszne serce i nie potrafię kłamać. Kocham mieć święty spokój. Jestem całkiem prosto skomplikowana.

Statystyka